środa, 19 lutego 2014

o miesięcznej Mariance, codzienności i teściowej :-D

Przyznam się szczerze, że nie wiem, kiedy ten miesiąc zleciał. Mam wrażenie, że gdzieś mi uciekł, no bo jak to tak, żeby nasza maleńka Córeczka miała już miesiąc? Niemożliwe :-)

A jednak...

Marianka waży już 3100 kg i jest najgrzeczniejsza z naszej gromadki. Prawie nie płacze, nie grymasi, w nocy budzi się co 5- 6 godzin, je i zasypia dalej. W dzień gdy nie śpi leży grzecznie i obserwuje otoczenie. Noszę, tulę i zabawiam, bo chcę, bo lubię, bo kocham. Ale gdybym zostawiła w łóżeczku, czy na leżaczku też obyłoby się bez płaczu.
Gdy w moim życiu pojawiły się Brzdące dużą wagę przykładałam do tego, by od początku spali w swoim pokoju, w swoich łóżeczkach. Wstawałam w nocy bardzo często na karmienie i za każdym razem odkładałam dzieci do łóżeczka...Z Lilką też próbowałam, co prawda łóżeczko stało i dalej stoi w naszej sypialni, ale chciałam ja nauczyć, by spała sama. Raz wychodziło, raz nie. Teraz śpimy z Marianką. I w nosie mam mądre rady, tak nam dobrze, wygodnie i korzystamy...
Ta konsekwencja przy Julince i Mateuszku wynikała chyba z tego, że byłam zdana sama na siebie i zwyczajnie bałam się, że gdy się złamie i zacznę łamać ustalone wcześniej rzez siebie reguły z czasem dzieci wejdą mi na głowę i niczego nie ogarnę. Przy wsparciu Kuby przekonałam się, że miłości i bliskości nie da się przedawkować, wychowuję zatem miłością. Nie to, żeby wcześniej mi jej brakowało, było jednak inaczej...
Wieczorne kąpiele całej czwórki to działka Taty, choćby nie wiem jak był zmęczony, nie odpuści :-) Na "pierwszy ogień" idzie Marianka, Kuba kąpie, po czym Córcie przejmuje ja, kangurujemy się pod ciepłym kocykiem, potem karmię i Mania słodko zasypia. Przez ten czas Lilka jest wykapana, ubrana w piżamkę i najedzona, przychodzi na tulaski i mleko do mnie i najczęściej przy piersi zasypia. odkładam do łóżeczka i mam wieczór dla siebie do pierwszej pobudki Li. Julkę i Mateuszka po kąpieli ogarnia tata :-)

Dzieki temu, że to Kuba kapie maluchy teściowa ma kolejny powód do gadania. Ostatnio powiedziała mi, że to nie wypada, by Kuba kapał dziewczynki, do roku może i tak, choć nie za często, ale Julki według teściowej kąpać już nie powinien. Nie chciałam nawet słuchać jej argumentów i wywodów. Zapytałam wprost co w tym złego i czy uważa swojego syna za pedofila, którego należy od córek izolować. Szybko zmieniła temat...
Nie wiem już czy to ze mną coś nie tak, czy z tym starszym pokoleniem. Teściowa wyskakuje z takim tekstem, a gdy Li była malutka i moja mama akurat weszła z Brzdącami do pokoju w momencie gdy się kangurowałyśmy wycofała się szybko, by nie gorszyć dzieci tym widokiem. No ludzie kochani, bez przesady :/
Jak u was wyglądają te wieczorne rytuały? :-)

P.S uwierzycie, że już niedługo pierwsza rocznica ślubu?:-)

46 komentarzy:

  1. A może wtedy, podczas kangurowania Li Twoja mama nie chciała burzyć Wam tej magicznej chwili- Twojej i Li- bo wiedziała, jakie to dla Was obu ważne? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, nie, moja mama wtedy powiedziała mi wprost, że nagość gorszy dzieci i dokładnie to miała na myśli..

      Usuń
    2. Ehh... Nagość jest naturalna i piękna. Ważne, żeby mieć do niej "zdrowe"- odpowiednie podejście. Jeśli ktoś dzieciom powie, że coś/ktoś jest "fe" czy "OK" wtedy to będą wiedziały. Jesteś bardzo mądrą kobietą.

      Usuń
    3. Nie paradujemy nago po domu, ale nie panikujemy, gdy dzieci zobaczy=a nas bez ubrania, czy to w łazience, czy to w sypialni. We wszystkim trzeba zachować umiar, nie przesadzać ani w jedną, ani w drugą stronę i znaleźć ten złoty środek.

      Usuń
  2. Coś w tym jest, że ludzie "uciekają". Bo np. zauważyłam, że jak babka karmi piersią gdzieś "na widoku" i nawet jak jest okryta chustką czy pieluszką to i tak ludzie obchodzą z daleka. Ba, same mamy się izolują na ten czas i potem 3/4dnia spędzają z dzieciakiem zamknięte w pokoju. A z tym kąpaniem to wiesz, coś w tym jest. Mam bratanicę 9l. i jak mój brat ją kąpał (miała wtedy 3-4latka) to też mama moja się darła, że ma ją matka kąpać. Eh. U mojej Podopiecznej wieczornym rytuałem jest mycie zębów całą rodzinką :) więcej nie wiem, bo nie mówili ;)

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam się nie izoluję, bo karmienie to dla mnie coś naturalnego, co oczywiście nie oznacza, że chodzę po domu z cyckami na wierzchu :D Zazwyczaj gdy karmię to nic nie widać, mamie tez nigdy samo karmienie nie przeszkadzało, wtedy chodziło jej o fakt, że dzieci nie powinny mnie w takiej sytuacji oglądać. No kurcze, przecież nie robiłam nic złego...

      Usuń
  3. Ja już przy pierwszym dziecku się złamałam i spało z nami tak do roku. Nie miałam siły wstawać i odkładać... :) I nic strasznego się nie stało, szybko się przestawił smyk na swoje łóżeczko potem.
    Jakieś wstydliwe to pokolenie naszych rodziców. Też mam kosmiczne doświadczenia w tym względzie. Naszych synków kąpiemy na zmianę, zależy czy K już jest w domu. Jeśli trafi nam się córeczka do kompletu, to myślę że spokojnie tak do lat 4-5 tatuś będzie mógł kąpać, potem nie wiem, bo nie mam doświadczenia :)
    A Marianka że już miesiąc ma... no szok! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez nie wiem, co będzie za kilka lat, ale na razie nie widzę nic złego w kąpielach przez tatę :-)

      Usuń
  4. Idąc tropem tesciowej-Ty nie powinnas kąpać Mateuszka. No bo jak to tak dorosła kobieta w łazience z małym chłopcem??? :-)
    A co ma zrobić samotna matka lub ojciec?
    Myślę ze i rodzic i dziecko wie, kiedy powinno odpuścić i nadejdzie taki dzień, że Julka sama powie, że woli mamę do kąpania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest własnie tok myślenia mojej teściowej...przewijać pewnie też nie powinnam, ani Kuba dziewczynek :D Jula sama mówi, że woli kąpiele pod nadzorem taty, bo ze mną to nie ma takiej zabawy, więc niech korzystają. Tak, jak piszesz, przyjdzie czas, że sama powie, że woli w łazience być sama, czy ze mną.

      Usuń
  5. a ja tam nie widzę problemu w tym kąpaniu przez tatę zwłaszcza że mówimy tu i małych dziewczynkach a nie 15 latce no sorry ale to jest syn a nie obcy człowiek a Twój mąż....
    co do spania z dzieckiem to tak jak piszesz to indywidualne podejście do każdego dziecka i rodzica, ja sama nie spałam z Przemkiem ale teraz sama nie wiem jak bym postąpiła z drugim dzieckiem wszystko zależy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niektórzy ludzie po prostu szukają problemu tam, gdzie go nie ma. I moja teściowa ostatnio do takich człowieków należy...

      Usuń
  6. No powiem Ci ze mega ta twoja tesciowa z tymi swoimi pomysłami-moje dziewczyny maja 5 i 3 lata i nawet nie ma opcji zebym to ja ich kapała bo to z tata jest najlepsza zabawa-tata przymyka oko na chlapanki i ogólną masakre w łazience,a pozniej sprzata ta powódz ale najwazniejsze ze dzieciaki zadowolone.Pozdrawiam.Kasia uk(mama 2 cudownych dziewczynek)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu u nas jest to samo, dzieci doskonale wiedzą, że z tata mogą sobie pozwolić na więcej, ja nie mam czasu i ochoty na wycieranie pływającej łazienki :D

      Usuń
  7. Wow, jak jesteście zgrani! Nam problem sprawia opieka nad jednym bąblem!! Podziwiam! U mnie syna kąpie mąż i nigdy w życiu bym nie powiedziała czegoś takiego! Dobrze, że taka była Twoja reakcja, to zamknęło buzię teściowej- swoją drogą, chyba okropna kobieta z niej :/
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo z jednym jest czasami gorzej, niż z gromadką :D ja od początku miałam dwójkę i musiałam ogarnąć, więc daję radę :D
      teściowa wbrew pozorom nie jest zła, tylko jakiś dziwny okres ma ostatnio , szuka dziury w całym i zaczepki.

      Usuń
  8. Powiedz teściowej, że w takim razie ty jako kobieta nie możesz kąpać Matusia :P
    A o odciąganiu synkowi napletka słyszała?

    Uważam, że tata powinien wręcz zajmować się córeczkami jeżeli tylko sam chce i się nie krępuje - może jak córeczki będą miały więcej latek to się będa taty wstydzić ale do tego jeszcze daleko :)
    Ja się z Młodszym kąpałam do 4 roku życia (wtedy zaczął zauważać różnice w budowie :P) - twoją teściową by chyba szlag trafił, hihihi...
    Może po prostu nie wtajemniczajcie jej w wasze rytuały. Atmosfera się oczyści, wy będziecie mieli spokój a teściowa "czyste sumienie" :-) Nie musi o wszystkim wiedzieć, to wasze życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podejrzewam, że nie słyszała :P
      ja tam też się z maluchami kapię, jak akurat mam czas :D pewnie usłyszałabym, że to i niehigieniczne i że jak to tak w ogóle nago z dzieckiem :P
      teściowa akurat dzwoniła, chciała rozmawiać z Kubą, więc powiedziałam jej, że akurat kapie dzieci, wtedy sie zaczęło :D Pewnie myślała, że w czasie gdy ja byłam w szpitalu z Li, czy z Marianką Brzdące chodziły brudne :D

      Usuń
  9. Ech, myślę, ze mojej mamie też by się nie do końca podobało jak wychowuję córusię, i że czasem wieczorem wszyscy biegamy po domu na golasa albo tylko w szlafrokach:) gdybym miała wannę z pewnością byśmy się razem kąpali, ale pod prysznicem (małym) nie mamy już takiej możliwości.
    Nagość jest naturalna.
    Nie widzę problemu żeby tata nie miał opiekować się córcią, bo nie wypada, czy kogoś gorszy. No ale od razu widać o czym myśli twoja teściowa, to ona jest chyba jakaś "skrzywiona". a czy Kubę to ona kąpała, przewijała? Raczej w tamtych czasach to chyba rzadko się zdarzało, żeby ojciec pomagał w jakichkolwiek domowych obowiązkach.
    Myślę, że ona nie chce źle, że nie ma nic złego na myśli, tak jest po prostu wychowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście to nie nasi rodzice, a my sami wychowujemy dzieci. Im pewne rzeczy mogą się nie podobać, tak jak i nam metody, które oni stosowali. Sztuką jest nie krytykować i przyjąć do wiadomości, że dzieci dorosły, mają swoje zdanie i swój pogląd na świat...
      Tylko jak widać, strasznie trudna ta sztuka...

      Usuń
  10. Ahaha, ładnie pojechałaś teściowej :D
    Nie zmienia faktu, że bardzo dobrze jej powiedziałaś :P
    To oznacza, żeco? Ty masz Matiego już przestać kąpać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ba :D a juz na pewno nie powinnam kąpać się z nim :P

      Usuń
    2. aaaaa! demoralizacja!!! :D

      Usuń
  11. Ale ten czas leci... Marianka już skończyła miesiąc :) Co do Twojej teściowej to nie wiadomo czy się śmiać czy płakać... A niby dlaczego tata nie może kąpać córeczek? Przecież to TATA. Ja mam dwóch synów i wg teorii Twojej teściowej też nie powinnam ich kąpać :D U nas jest różnie z tą kąpielą, wszystko zależy od tego czy tata jest w domu czy na służbie... Ale staramy się kąpać młodszego na zmianę (starszy ma 10 lat więc już nie wymaga pomocy mamy czy taty ;) )
    Pozdrawiam :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tata, nie tata wg niej nie wypada i już :P

      Usuń
  12. Coraz bardziej nie przepadam za Twoją Teściową ;P i widzę,że opcja "przemilczeć" coraz rzadziej wchodzi u Ciebie w grę. I bardzo dobrze :P

    uwierzysz, że za CZTERY miesiące mam kościelny?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie uwierzę :P bo Ty będziesz już po, a my dalej daleko w tyle, nawet z planami, nie tak miało być :D

      Usuń
    2. No nie tak, także do roboty ;)

      Usuń
  13. pierwsza roczniaca???? :D
    a ja pamietam jeszcze twoje panienskie :)))
    ciesze, sie, masz takiego wspanialego partnera, a wasze dzieci ojca- Gratuluje!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marzy mi sie powtórka z takiej blogowej imprezy :D

      Usuń
    2. Popieram :) Butelka wina, ja i tablet w Waszym towarzystwie!

      Usuń
  14. Aska ta kobieta jest jakas dziwna. Ja sie z bratem kapalam tak dlugo, az on sam nie zaprotestowal z takiego wzgledu, ze jest starszy. Poza tym co zlego w nagosci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic złego, ale niektórym nie da się tego przetłumaczyć. Teściowa i moja mama chyba tez uważa,że nagość to zło i trzeba dzieci przed nią chronić...Nie przetłumaczysz, że to coś naturalnego...

      Usuń
  15. ooo ja kiedy to zleciało... i ten miesiąc Marianki, i ten wasz rok w małżeństwie! :P aj... myślę, że to to pokolenie ;) nie przejmuj się:)

    OdpowiedzUsuń
  16. szybko to zleciało, oj szybko;)

    a idąc tropem nie wypada, to Ty nie powinnaś kąpać Mateusza, bo cóż on jest chłopcem... no bez przesady, przecież to dziecko, a rodzice mają chyba takie samo prawo... jak podrosną, to i owszem, nie będzie wypadało, ale teraz cóż nie ma to żadnego znaczenia, no chyba ze dziewczynki protestują... przecież jak by sie nimi Kuba nie zajmował byłyby zazdrosne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak podrosną to sami wyznacza granice, a my to po prostu zaakceptujemy, bo każdy, nawet dzieci mają prawo do intymności...

      Usuń
  17. Organizacje macie w 1 paluszku! Marianka już ma m-c? jeju,kiedy to zleciało? a wypowiedzi teściowej pozostawię bez komentarza :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam serdecznie:-)
    Jestem z Tobą, z Wami od niedawna, dziś postanowiłam zaprzestać zerkać zza firanki, bo to zwyczajnie nieładnie.
    Gratuluję narodzin kolejnej córeńki, w ogóle macie w posiadaniu cudowną gromadkę!
    Odnosząc się do powyższego wpisu, dorzucę swych parę groszy.
    Nigdy się nie kangurowałam z żadną swą pociechą, a mam ich troszeczkę;-) ale myślę sobie, że to fenomenalne uczucie być musi. Żałuję poniekąd, iż wpaść na pomysł nie potrafiłam. Reakcja Twojej mamy mnie nie zdziwiła, takie zachowanie jest mi skądś znane:/ Niemniej jednak przykre to nieco.
    Co do teściowej... no nie powiem, nie popisuje się. Chyba nie ma co sobie tego typu wywodów brać do głowy, warto je wypuszczać drugim uchem. Jej podejście jest ani niemodne, ani mądre, przepraszam.
    Ciesz się, szczęściaro, z takiego Skarba, jakim jest Twój mąż.
    Powiedziała, co wiedziała szczęściara druga:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej, hej ;-)
      Fajnie, że napisałaś :-)

      kangurowanie jest super. Sama też na to nie wpadłam przy Brzdącach, dopiero po narodzinach Lilianki w szpitalu lekarze powiedzieli, że jest taka możliwość i że kontakt skóra do skóry jest bardzo ważny w przypadku wcześniaków. faktycznie dobrze nam to robiło. Dlatego po narodzinach Manii tez sie kangurujemy ;-)

      Teściową, a raczej jej mądrości staram sie olewać, no ale nie zawsze wychodzi. Licze na to, że jej minie, bo wcześniej taka jędzą nie była...

      Ściskam Cie szczęściaro druga ;-)

      Usuń
  19. Teściowa przegięła, to oczywiste:) U nas kąpielą zajmuje się z reguły tata.

    OdpowiedzUsuń
  20. U nas też kąpielami zajmuje się tata. Faktycznie to chyba taka skaza pokoleniowa, moja babcia nie wyobrażała sobie, że facet może zostać sam z dzieckiem, wstawać do niego w nocy czy robić cokolwiek zanim dziecko skończy chyba pełnoletność ;) Z moją mamąjest trochę inaczej, chociaż czasem wtrącała nam się do kąpania Martyny. Teściowa musiała pewne rzeczy zaakceptować i już. Przy drugim mam nadzieję, że już będzie lżej organizacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wszystkiego Najlepszego dla Marianki z okazji Pierwszej "Miesiecznicy"! ;)

    No tym razem to tesciowa palnela jak hmm... lysy warkoczem! A Twoja riposta byla idealna! ;)
    My sie za bardzo nagoscia nie przejmujemy. Do niedawna oboje z M. bez skrepowania lazilismy po domu na golasa. Od jakiegos czasu jednak Bi zaczela sie bardzo interesowac tym co tez tata ma miedzy nogami, chciala nawet pomacac, wiec M. zaczal nakladac gacie. Co ciekawe, genitalia brata zupelnie jej nie interesuja. ;)
    Dzieci zazwyczaj zaczynamy kapac razem, potem ja wycieram Nika i zabieram go z lazienki, a M. konczy kapiel Bi.
    Nie wiem czy problem Twojej mamy i tesciowej to stare wychowanie, czy po prostu takie sa. Nie mam zbyt duzo kontaktu z rodzicami M., wiec trudno mi cos powiedziec na ich temat. Ale w moim domu nagosc nie byla tabu. Mialam mlodsza siostre, wiec sila rzeczy tata musial sie zachowywac nieco dyskretniej, ale kiedy nie bylo go w domu, wszystkie trzy z mama na czele paradowalysmy nago i porownywalysmy kto ma wieksze cycki, a kto jedrniejszy tyleczek. ;) Ta swoboda tak nam weszla w krew, ze nawet jak tata nieraz niechcacy wpadl nam do lazienki, to bylo troche pisku, ale zadnej tragedii. A ja moje dzieci karmilam (a Nika nadal karmie) piersia przy tacie bez skrepowania. I mam nadzieje, ze uda mi sie wychowac dzieci w podobnym duchu, chociaz bedzie to troche trudniejsze, bo mam corke i synka, wiec az taka swoboda na dluzsza mete nie bedzie wskazana. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Twoja tesciowa mnie juz chyba niczym nie zaskoczy. Dobrze jej powiedzialas, rety co ona ma w tej glowie...
    Pozdrawiam Was :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kąpiele to i u nas domena taty :) Moja najstarsza córka ma 7 lat i kąpie się sama, ale często w tym samym czasie mąż ogarnia młodszych synka i córeczkę, nie widzę tu naprawdę problemu. Dzieci widzą się nawzajem nago, nie robimy także problemu gdy wejdą do łazienki podczas kąpieli któregoś z nas. Potrafią nazwać intymne części ciała i nie ekscytują się nimi zupełnie- są dla nich zupełnie normalne.

    OdpowiedzUsuń