czwartek, 23 stycznia 2014

miłość...

Czy Jej mogło kiedyś z nami nie być?

Nie wyobrażam sobie tego...

Ostatnią noc spędziliśmy w naszej sypialni wszyscy razem. Lilka dalej śpi z nami, mimo, że ma już swój pokoik. Na przeprowadzkę przyjdzie jeszcze czas...
Przed północą przyszedł do nas Matuś...
Nasz mówiący do tej pory w sobie tylko zrozumiałym języku Synek wdrapał się na nasze łóżko, przytulił do mnie i zaspanym głosem zapytał czy "Maja śpi..."
Przytuliłam mocno, odchyliłam kołderkę, pokazałam, że Marianka śpi obok i zaproponowałam, że jeśli tylko chce też może się tu położyć.
Skorzystał i momentalnie zasnął wtulony we mnie...

Przed 3 za Mateuszkiem przydreptała Julinka. Ona już bez zbędnego gadania wskoczyła do naszego łózka, owinęła się kołderką i zasnęła.

Nie zbudził ich ani płacz Lilki, ani moje wstawanie i karmienie Marianki. Spali spokojnie i twardo do samej 8...

Do końca tygodnia odpuściliśmy Klub Malucha i opiekunkę, cieszymy się wszyscy sobą...

Kocham tak bardzo, że nie sposób dobrać słowa, by tą miłość wyrazić...

23 komentarze:

  1. pięknie napisane tylko życie pisze tak piękne scenariusze:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja te same pytanie sobie zadaje :) do nas też co noc przychodzi Julcia ze swoją kolderka i śpimy we 4 :) wy to musicie mieć ogromne lozko :) cieszcie się sobą kochani :) my cieszymy się 7 Tydzien i cały czas nam mało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łózko normalne, podwójne. Tylko, że to my śpimy skuleni, a dzieciaczki się rozwalają :-)

      Usuń
  3. Lilka to pewnie wielkolud przy Dzidzi. A karmisz piersia Li?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, karmię dalej :-) Były momenty, kiedy Li sama z piersi rezygnowała, ale co najwyżej kilkudniowe, kiedy to possała raz góra dwa razy i traciła zainteresowanie. Myślałam, że to będzie koniec naszej przygody z karmieniem, ale Lilu zawsze decydowała inaczej, a ja nie protestowałam, mimo, że mogłam ja wtedy odstawić.
      Teraz karmię i Lilkę i Mariankę i...dobrze mi z tym :-)

      Usuń
  4. piękny obrazek :) aj szczęściara z Ciebie ;) niech wszystkie dzieciaczki zdrowo rosną! :) kochane maluchy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie Wy musicie mieć wielkie łóżko!! ;) Nasze malutkie, w trójkę ledwie się mieścimy, a tu niedługo 4 nas będzie to już wogóle. Odpoczywaj, chociaż przy takiej gromadce to pewnie trudniejsze niż wejście na K2 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez się zmieścicie, tylko nie będzie aż tak wygodnie, jak wtedy, kiedy to śpi się we dwoje :D
      My skuleni, ale dajemy radę :D

      Usuń
  6. Pięknie :) Masz w sobie tyle miłosci. Teraz będziecie mieć naprawdę wesoło z taką gromadką :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O matko... To musiał być piękny, niezapomniany moment :) Coś wspaniałego! Jestes ogromną szczescia! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słodziaki, tak wszyscy razem i okruszki i te większe Brzdące :) Faaaaajnie tak :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny obraz Waszej rodziny :)
    gdy wspomne wczesniejsze rozterki, problemy i wszystko to o czym pisalas, to ciesze sie bardzo, ze jestescie taka spelniona,kochajaca sie rodzina!!
    Gratuluje Wam Obojgu i mowie" chwilo trwaj" :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba po prostu miałam ciężki czas...

      Usuń
  10. Brzmi jak cudowna, rodzinna sielanka... :)
    Tylko jak Wy sie pomiesciliscie??? Jak do nas w nocy przywedruje Bi to nie da sie juz wygodnie ulozyc, strach pomyslec co bedzie jak jeszcze Nik sie bedzie wciskal! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygoda to nie była ale daliśmy radę :D

      Usuń
  11. Wow. Ale ty cudnie piszesz o swoich dzieciach:-). Jak czytam ciebie to robi mi się tak błogo... :-)
    A jakie masz wymiary tego łóżka :-P ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to jakie? Normalne :D
      Dzieci śpią wygodnie, my sie pociskamy :D

      Usuń
  12. Tyle miłości w tych słowach... Cudownie musi być tak z czwórką dzieciaczków :) Już sobie wyobraziłam Waszą rodzinkę wspólnie na tym łóżku ;) Mama z tatą chyba za dużo miejsca nie mają jak dzieciaczki się rozłożą :) Ale na pewno jest milusio...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, za dużo miejsca nie mieliśmy,ale czy to ważne? :)
      Ważni byli Oni.
      Najważniejsi.

      Usuń